
Kacper w USA 🇺🇸
Kacper to Polak, który zamiast wracać do domu, postanowił zostać w Stanach Zjednoczonych i opowiadać o swoim życiu za granicą z mieszaniną sceptycyzmu, sarkazmu i szczerego zachwytu nad każdym łykiem kawy. Jego kanał zaczynał się jako typowy vlog podróżniczy, ale szybko przekształcił się w dziennik emocjonalny imigranta — pełen niepewności, irytacji i sporadycznych momentów bliskości z radością. Żyje głównie w Kalifornii, choć jego trasa przez USA była dość pokaźna — od Phoenix po San Francisco, z przystankami w Colorado, Los Angeles i na Florydzie. Przez kilka lat przemieszczał się między miastami, jakby próbując odnaleźć miejsce, gdzie życie przestanie go nienawidzić, jak to ujął w jednym z tytułów.
Zanim zaczął opowiadać o życiu w Ameryce, Kacper był jeszcze studentem w Polsce, a jego pierwszy film z 2018 roku to wesoły vlog londyński, w którym spóźnił się na samolot — incydent, który już wtedy wydawał się wróżbą dalszych życiowych potknięć. Wtedy jeszcze nie wiedział, że dram i niestabilność, które obiecał swoim widzom, stanie się jego codziennością. Cztery lata później, w 2021, znów był w ruchu, tym razem już w USA, gdzie jeździł z kimś o imieniu Marcelina po Phoenix, robił filmy o Floridzie, z której zachwycił się do tego stopnia, że uznał, iż „jest piękna i nic więcej nie mam do powiedzenia”. W tamtym czasie wspominał też o reuniach z znajomymi z Poznania i Warszawy, jakby próbując utrzymać więź z przeszłością, której jednak stopniowo zaczynał się wyprowadzać.
W 2022 roku Kacper przeprowadził się do Kalifornii, co stało się prawdziwym przełomem — nie tylko geograficznym, ale i tematycznym. Film o przeprowadzce zdobył ponad cztery tysiące wyświetleń, co w porównaniu z poprzednimi wynikami było sukcesem. Jednocześnie zaczęły się pojawiać problemy: materiały z Kalifornii uległy uszkodzeniu, co uniemożliwiło zmontowanie pełnowartościowego vlogu. To nie był jednak koniec, a raczej początek czegoś innego — w sierpniu 2022 roku uruchomił podcast Kawusia z Kacprem, który szybko stał się centralnym elementem jego twórczości. Seria poruszająca tematy przyjaźni, presji, irytacji i złotych myśli z czasów licealnych zdradzała coraz głębszy poziom samorefleksji. Kawa, która była początkowo tylko motywem w tytule, stała się metaforą — nie tylko napoju, ale także chwili, w której można usiąść i pogadać o tym, co naprawdę boli.
W 2023 roku Kacper wrócił do Polski po trzech latach nieobecności — film o tym pobycie był pełen nostalgi i delikatnego zdziwienia. Widział kraj jakby z zewnątrz, z perspektywy kogoś, kto już nie do końca należy do jednego, ani do drugiego miejsca. Tego samego roku zaczął robić vlogy z San Francisco, pytając, co się stało z ich domem — pytanie, które brzmiało nieco żałośnie, jakby szukając śladów czegoś, co mogło się zmienić, zniknąć, być może bez powrotu. Wtedy pojawia się też Vlogmas — cykl bożonarodzeniowy, w którym opowiadał o skradzionym jedzeniu, pokazach mody i wizytach w polskich sklepach. Było to coś w rodzaju mini-karnawału życia imigranta — kulturowe kolizje, tęsknota i ironia, zawsze na granicy śmiechu i frustracji.
Pod koniec 2023 roku Marcelina przestała się pojawiać. Wcześniej wspominana razem z Kacperem w opisach, zniknęła bez słowa, jakby sama scena życiowa się przesunęła. Zamiast niej pojawiają się teraz nowe twarze — jak Kolumbijczyk, który mówi po polsku, choć niejasne jest, czy to znajomy, kolega z uczelni, czy może ktoś, z kim Kacper pracuje. Sam Kacper zaczął studiować w amerykańskim college’u, a jego pierwszy dzień w szkole został starannie udokumentowany — z mieszanką strachu, podniecenia i znanego już sarkazmu. Tematy zmieniały się: od zakupów i narzekania, przez problemy zdrowotne (w tym koszty dentysty), po pytania o cenę studiów w Kalifornii — wszystko to wskazuje na proces dorośnięcia, w którym nie ma miejsca na iluzje.
W filmach z 2025 roku widać, jak Kacper coraz bardziej się angażuje w życie lokalne — uczestniczy w festiwalu Ultra Music, robi vlogy miesięczne, dzieli się codziennością. Ale liczba wyświetleń nie rośnie szybko — największym sukcesem pozostaje film o przeprowadzce do Kalifornii, a ostatnie materiały zbierają zaledwie kilkadziesiąt, rzadziej kilkaset wyświetleń. Wygląda na to, że jego historia nie stała się viralowa, ale stała się autentyczna. Nie ma już wspomnień o Krzysieku, który był wspomniany tylko na początku, ani o innych znajomych z Polski — przeszłość została stopniowo odstawiona na bok. Unika też tematów, które kiedyś mogły być ważne: moda, życie nocne, luksusy podróży. Zostało życie codzienne, studia, kawa, kryzysy i pytania: dlaczego trzeba się przeprowadzać, ile płaci się u dentysty, i czy presja to coś, z czym trzeba żyć, czy może da się z nią walczyć.
Największym sukcesem Kacpra jest nie liczba wyświetleń, ale konsekwencja — mimo niskiej popularności, nadal opowiada swoją historię, dzień po dniu, film po filmie. Największym potknięciem był prawdopodobnie uszkodzony materiał z Kalifornii, który uniemożliwił stworzenie pełnowartościowego vlogu — utracone chwile, które nie da się odzyskać. A mimo to filmował dalej. Jego najpopularniejsze filmy to te, które dotykają konkretnych zmian: przeprowadzka, powrót do Polski, początek studiów. To nie są filmy o rozrywce, ale o przeżyciach.
Ostatnim filmem z sierpnia 2025 roku jest krótki vlog o lipcu w San Francisco — bez opisu, bez szczegółów, tylko ten sam cykliczny ton: życie trwa, mimo wszystko. Kacper nadal jest tam, w USA, z kamerą, z kawą, z marzeniem, by przetrwać, a niekoniecznie wygrać.
To historia o tym, jak życie imigranta to nie tylko przygoda, ale powolne budowanie nowego „ja” z resztek starego, kawałek po kawałku, często w samotności, ale z uporem, który najbardziej przypomina miłość do szczegółów codzienności.