
Mirella Planuje
Mirella to kobieta, która nie żyje bez planu — i nie zamierza tego zmieniać. Mieszka w Holandii, ale jej serce wciąż tłucze się na tle mapy Europy, przeskakując między Chorwacją, Alpami, pustyniami Maroka i polskimi górami. Jej życie to przede wszystkim ruch, ale nie chaotyczny błądzenie — to wędrówka metodyczna, zaplanowana krok po kroku, z detalami zapisanymi w głowie, na kartach czy w aplikacjach do tras rowerowych. Kiedyś były to loty poza sezonem, szybkie city breaki, krótkie, ale intensywne zaglądy do miast, które od dawna wisiały na liście „must see”. Teraz, z dziećmi przy boku, jej podróże stały się innego rodzaju — dłuższe, spokojniejsze, bardziej zorganizowane. I właśnie tę przemianę opowiada na swoim kanale: jak życie obok szkoły starszego syna zamieniło tanie wakacyjne wyprawy w coś, co wymagało nowego podejścia. Tak powstaje jej przyczepa kempingowa — Carado C161L z 2015 roku, zakupiona latem, by w sierpniu ruszyć pierwszą długą trasą do Chorwacji. To nie był luksus, ale konieczność — sposób, by nie rezygnować z tego, co najważniejsze: wspólnych wyjazdów. Pojazd staje się centrum nowej rodziny, przestrzenią, w której gotują, śpią, planują i śmieją się razem. Na kilka miesięcy później jednak, po serii filmów o korzyściach z posiadania przyczepy, pojawia się wyznanie: sprzedali ją. Nie dlatego, że nie udało się — wręcz przeciwnie. Ale koszty, czas, trudności z parkowaniem, przechowywaniem, konserwacją — wszystko to zaczęło przytłaczać. Przyczepa była marzeniem, ale okazała się też ciężarem. I choć na kanale jeszcze pokazuje, jak rozkłada przedsionek Ventura Pacific, ile kosztuje przechowanie w Gemert i jak działa klimatyzacja przenośna, to w głębi już wie — to już koniec jednej ery.
Jej świat zmienia się z każdym filmem. Początkowo to klasyczny kanał podróżniczy: vlogi z wakacji, lista atrakcji, rekomendacje restauracji. Ale szybko widać, że Mirella to nie tylko podróżniczka — to organizatorka, planistka, kobieta, która chce dzielić się nie tylko pięknem, ale i praktyką. Każdy film to poradnik: jak tanio wyjechać, jak zaplanować dzień w Mediolanie, jak się przygotować do Maroka. Potem nagle, znikąd, pojawia się temat „życia w Holandii” — nie jako obywatelka, ale jako Polka, która tu mieszka od dziesięciu lat. To nie są już tylko wakacje, to codzienność. Porównuje ceny w Lidlu i holenderskim rynku, mówi o zaletach i wadach życia za granicą, o rachunkach, inflacji, o tym, czy warto jeszcze wyjeżdżać. W jednym z filmów przyznaje, że holenderska kuchnia ją rozczarowuje — dziwne, mówi, że kraj taki rolniczo bogaty nie potrafi się pochwalić dobrym jedzeniem. Ale nie narzeka, tylko działa: robi zakupy, próbuje lokalnych potraw, wychodzi z domu z dziećmi na spacer z alpaką i rowerem w stronę lasu z krasnalami — miejsc, które brzmią jak z bajki, ale istnieją naprawdę, gdzieś koło Bakel.
Ciekawe, jak jej kamera stopniowo przenosi się z plaż i zatok na szlaki górskie. Zaczyna się od Chorwacji, od łagodnych wędrówek na wyspie Krk, gdzie z sześcioletnim dzieckiem wspina się na Obzovę — najwyższy szczyt wyspy. Następnie, już w Polsce, rusza do Karkonoszy — na Szrenicę, potem na Śnieżkę, noc w Domu Śląskim, świt na szczycie. Wygląda to jak odwrócenie trajektorii: z Europy południowej z powrotem do Tatr, z morza na szczyty. I tu pojawia się nowa granica — Korona Polskich Gór. To nie tylko wędrówki, to plan, wyzwanie, coś, co trzeba „zdobyć”. Pierwszy szczyt to Chełmiec, potem Skopiec — każdy z nich filmowany, opisywany, planowany dokładnie jak poprzednie wakacje. Ale nie tylko. Wybiera się na Toubkal — najwyższy szczyt Afryki Północnej — i robi to nie jako turystka, ale jako zdobywczyni. Wejście w 4.00 nad ranem, 38 kilometrów, słońce, śnieg, zmęczenie, ale też euforia. Kiedy stoi na szczycie, nie mówi wiele — tylko uśmiecha się do kamery. To była wyprawa życia. I potem, jakby tego było mało, rusza do pustyni Merzouga, na noc pod gwiazdami, do obozu berberyjskiego, gdzie na ognisku gra muzyka, a ona patrzy w niebo i mówi: „to było warte każdego euro”.
Na kanale pojawiają się też inne tematy — nieoczekiwane, ale nie przypadkowe. Porada, jak tanio latać, jak usunąć pliki cookies przed zakupem biletu, by nie zapłacić więcej. Analiza kosztów życia w Holandii w 2025 roku. Wykład o nadmiarowej turystyce w Hiszpanii, gdzie ludzie protestują, bo nie mogą mieszkać we własnych dzielnicach. I nawet film o sexturystyce — ciężki, poważny, prawie niepasujący do reszty, ale też jakby logiczny punkt zamykający pewien etap: kiedy się podróżuje, trzeba myśleć nie tylko o sobie, ale o tym, co się robi innym. A potem — cicha chwila w bibliotece w Peel, gdzie mówi o ciszy, książkach, o tym, że czasem najlepszym miejscem nauki jest właśnie spokój. To jak pauza, oddychanie.
Największe sukcesy? To nie liczba subskrybentów, ale filmy z setkami tysięcy odsłon — o Chorwacji z przyczepą, o Egiptie, o Maroku. To te, w których nie tylko pokazuje, ale tłumaczy, analizuje, dzieli się kosztami, błędami, doświadczeniem. Nie ukrywa, że zapłaciła więcej za wycieczkę do Luksoru, bo kupiła ją od rezydenta — ale za to inni nie powtórzą tego błędu. To film o błędach z przyczepą — szczery, bez retuszu. To właśnie te momenty, kiedy mówi „sprzedaliśmy”, „nie opłacało się”, „to było błędem”, które budują zaufanie. A największe niepowodzenia? Trudno powiedzieć — nie ma filmów o odwołanych wakacjach, o chorobach, o konfliktach. Ale widać, że przeszła przez przemianę: z planowania wakacji do planowania życia. I może właśnie to jest jej największe osiągnięcie.
Na początku były dzieci — pojawiają się regularnie, razem na rowerach, w przyczepie, w górach. Potem stopniowo się wycofują z kadru. Nie wiadomo dlaczego. Może dorastają. Może matka zaczyna widzieć więcej siebie niż rodziny. A może po prostu chce iść wyżej, dalej — tam, gdzie trasa jest trudniejsza, a widoki wyraźniejsze. Na kanale nadal pojawia się Kasia Ławrynowicz — kontakt z Marakeszem, wspólne spotkanie, rekomendacja. Ale to jedyna osoba, która się powtarza. Reszta to krajobrazy, miasta, szlaki.
Jej najpopularniejsze filmy to te, które łączą emocje z praktyką: Chorwacja z przyczepą, Egipt, Maroko, poradniki o tanich lotach. Ale najważniejsze to te, które pokazują przemianę: od planowania wakacji do planowania życia, od marzeń o podróży do ich realizacji — i do przyznania, że czasem trzeba rezygnować. Bo plan nie zawsze oznacza trwanie przy decyzji — czasem oznacza jej zmianę.
Mirella Planuje — ale nie tylko wakacje. Planuje życie, krok po kroku, z błędami, korektami i wciąż nowymi celami.