Skip to content
VideoPolacy
Profile Background

MocnyVlog

MocnyVlog
300K+ subskrybentów
Obserwuj
jedzenieprzygoda

MocnyVlog: opowieść o jednym z pierwszych

Szafa, twarz kanału MocnyVlog, zaczął swoją przygodę z YouTube’a w kwietniu 2012 roku, gdy wypuścił pierwszy, nieśmiały vlog zatytułowany po prostu „VLOG #1 - Pierwszy Vlog”. Wtedy jeszcze nie wiedział, że to zapoczątkuje kilkuletnią podróż między restauracjami fast foodowymi, uniwersytetami, japońskimi sklepami z 100 jenów i policyjnymi kontrolami, które same mogłyby zapełnić odcinek jakiegoś reality show. Początkowo jego świat był skromny – Kielce, nauka jazdy, studia zaoczne i zainteresowanie technologią, o czym świadczyły wczesne filmy o Diablo III czy rootowaniu telefonów. Przez chwilę eksperymentował nawet z tematem kaset VHS i Nokii, jakby szukając swojego miejsca między nostalgią a nowoczesnością, ale to fast foody w końcu postawiły mu znak na czole.

Wkrótce zapuścił się w serię zwana Fast Food Diet – maraton po KFC, McDonald’s, Subway i Telepizza, który trwał miesiące i zdążył zmienić się z eksperymentu odchudzania w parodię samodestrukcji. Jego dieta, składająca się z setek zestawów, zdążyła zaintrygować widzów, a jego opisy potraw – często z nienaganną powagą – brzmiały jak kulinarny dystans do samego siebie. Z czasem jednak fast foody przestały być tylko tematem, a stały się tłem dla czegoś większego: podróży. W 2013 roku Szafa wyruszył do Tokio, a jego vlogi z Japonii – pełne wizyt w japońskich McDonald’sach, konfrontacji z toaletami z funkcją masażu czy fascynacji sklepami z 100 jenów – zdobyły setki tysięcy odsłon. Tam, pośród neonów Shinjuku i cichego poranka w hotelu nad rzeką, jego styl dojrzał: mniej gryzmołów na żywo, więcej narracji, więcej światła, więcej świata.

To właśnie wyjazdy zaczęły określać kierunek kanału. Po Japonii nastąpił Londyn, potem Tajlandia, USA, Ukraina, Korea Południowa, Chiny, Emiraty Arabskie – mapa jego filmów rozrastała się jak plama atramentu na bibule. W Czarnobylu eksplorował zapomniane szpitale, w Dubaju badał ceny samochodów, w Nowym Jorku próbował najlepszego burgera w mieście, a w Korei Południowej – nie tylko jedzenie, ale i kulturę, choć nie bez kontrowersji, kiedy zarejestrował scenę z mięsem psa, co zdążyło wywołać falę emocji wśród widzów. Z czasem jego filmy stawały się bardziej dynamiczne, bardziej produkowane – pojawiały się drony, kamery 360 stopni, stabilizatory, a nawet unboxingi gadżetów, które zdawały się stanowić nową, równoległą linię treści. Gadżety, testy smartfonów, eksperymenty z alkomatami, wybuchające Samsungi – wszystko to było robione z charakterystyczną dla Szafy mieszanką powagi i lekkiego egzaltowanego dramatyzmu, jakby naprawdę wierzył, że testując chińską wódkę z ryżu, robi coś, co zmieni świat.

W przeszłości jego świat był bardziej lokalny – spotkania z innymi twórcami w Warszawie, dyskusje o YouTube’u, Q&A, rozmowy o polityce czy grze w Minecraft. Teraz te tematy zniknęły bez śladu. Zniknęli też ludzie, którzy kiedyś pojawiali się regularnie – wspomniani w opisach twórcy jak Maciej mediafun, Ginny6789 czy wybuchajacebeczki – dziś już nie wchodzą w jego kadry. Zamiast nich są anonimowi sprzedawcy w Dubaju, koleżanki z podróży, widzowie, którzy przysyłają prezenty, czy przypadkowi policjanci, którzy mandatują za 1000 złotych i dają pretekst do jednego z najbardziej oglądanych filmów w historii kanału – „20 Punktów Karnych + Mandat 1000 zł”, który przekroczył trzy miliony odsłon i stał się nieoficjalnym hitem jego filmografii.

Największymi sukcesami MocnyVloga są właśnie te filmy, które mieszały everyday life z granicą absurdu: próba zjedzenia najpikantniejszej papryki świata, test wojskowych racji żywieniowych, a przede wszystkim eksperyment z kebabem przez tydzień, który zapewnił mu ponad 300 tysięcy wyświetleń. Ale były też potknięcia – kontrowersje z jedzeniem psa, film o „najpikantniejszym bździe”, który brzmiał jak potknięcie językowe, czy sytuacje, w których jego prywatność była wciągana w narrację, jak incydent z policją w Dubaju czy zatrzymanie w Korei za przemycanie gadżetów.

W ostatnich latach jego kanał stał się jak dziennik podróżnika, który nie wie, czy ma być foodbloggerem, technofilem, czy reality star – ale robi to wszystko z konsekwencją i swoistym stylem. Jego obecność w przestrzeni YouTube’a to historia człowieka, który zaczynał od prostych vlogów z mieszkania w Kielcach, a skończył na pokładzie lotu do Seulu z dronem w walizce i iPhone’em w kieszeni. Z czasem jego początkowy cel – dieta? – został całkowicie zagubiony po drodze, ale to nie szkodzi. Bo Szafa nie musiał trzymać się planu, żeby być ciekawy.

To historia o tym, jak fast food, gadżety i impulsywna decyzja o wyjeździe mogły stać się życiem.