Skip to content
VideoPolacy
Profile Background

Moja Turcja od kuchni

Moja Turcja od kuchni
5K+ subskrybentów
Obserwuj
kulturajedzenieprzygodarodzinavanlife

Emilia i jej Turcja od kuchni

Kim jest twórca

Emilia to Polka, która od niemal dwóch dekad żyje w Turcji, zakochana w kraju od pierwszej chwili, którą czas nie tylko nie zbladł, ale stał się głębszy i barwniejszy. To kobieta, która z kulinarnego bloga i profilu na Instagramie stworzyła obszerną przestrzeń filmową, w której kuchnia to tylko pretekst – a prawdziwym tematem jest życie między kulturami. Przez ekran pokazuje nie tylko przepisy, ale sposób bycia, myślenia i mieszkania w kraju, który stał się jej domem. Jej narracja nie jest turystyczna – jest domowa, osobista, czasem zmęczona, czasem wzruszona, ale zawsze szczera.

Gdzie mieszka i co robi

Obecnie mieszka w Izmirze, jednym z najbardziej ożywionych, egejskich miast Turcji, choć wcześniej mieszkała również w Ankarze i Denizli. To w Izmirze osiadła, i choć nigdzie nie mówi, że to na zawsze, jej codzienność zdaje się zakorzenić w tej części świata. Tu kręci filmy, tu chodzi na bazar, tu doświadcza inflacji, sąsiedztwa, niepowodzeń i radości. Jej życie to mieszanka polskich i tureckich nawyków, dwa światy, które nie zawsze płyną razem, ale zawsze się spotykają – najczęściej przy stole.

Przed wyjazdem i początek kanału

Zanim pojawiła się w Turcji, nie ma danych o jej zawodzie czy działalności – wiadomo tylko, że jej droga do tego kraju zaczęła się od pierwszej wizyty, która okazała się miłosnym spotkaniem na pierwszy rzut oka. Kanał YouTube rozpoczął się w 2020 roku jako kontynuacja bloga "Turcja od kuchni" i profilu na Instagramie. W pierwszym filmie mówi, że chce przybliżyć piękny kraj, w którym mieszka, i rozpocząć nową przygodę z filmem. Wtedy były to jeszcze wątpliwe kroki – wypróbowywanie vlogów, opowiadanie o domach, podróżach nad morze, zakupach. Nie była pewna, jak to robić, ale była pewna, że chce to robić.

Chronologia i przełomowe wydarzenia

To, co zaczęło się jako kulinarno-turystyczny projekt, szybko stało się dokumentem życia. Początkowe filmy to ciche przemarsze przez miasta i sklepy – vlog z Fethiye, zakupy w Tereci, spacer po Alsancaku. Gdy tylko kamera zaczęła działać, świat Emili zaczął się otwierać. Pojawiły się pytania od widzów, na które odpowiedziała filmem Q&A – to był moment, w którym kanał przestał być tylko jej narracją i stał się dialogiem.

W 2021 roku kanał zaczął się intensyfikować – więcej przepisów, więcej rozmów, więcej codzienności. Zaczęła wspominać o inflacji, o cenach, o tym, ile kosztuje życie w Turcji. To były już nie tylko ujęcia z kuchni, ale z portfela. W 2022 roku wydarzyło się coś, co zmieniło ton: Emilia po raz pierwszy wyjechała do Polski z rodziną. To była podróż pełna emocji – wizyty u Tatarów, festiwale kultury, spotkania z rodziną. Polska przestała być tylko wspomnieniem – stała się częścią jej narracji. Pokazywała widzom, skąd przychodzi, by lepiej zrozumieli, kim jest.

W tym samym roku pojawiła się Sivas – miasto, które przyjęła z mieszaniną szacunku i odrazy. W jednym z filmów powiedziała, że nigdy tam nie zamieszka, bo Turcja Sivas to Turcja konserwatywna, gdzie kobieta czuje się niewidzialna. To był moment przełomowy – nie tylko dla kanału, ale dla niej. Zaczęła mówić o hierarchii kobiet, o szoku kulturowym, o tym, co naprawdę znaczy być Polką w tureckim świecie. A potem – wróciła do Sivas. Tym razem nie sama, ale z mężem, i pokazała dzień spędzony z młodszą synową, z jedzeniem u teściów, z lokalnymi zwyczajami. To nie był już strach – to był pokój. Albo przynajmniej próba.

W 2023 roku kanał zaczął się jeszcze bardziej osobisty. Emilia zaczęła dzielić się codziennością, wyprowadzkami, świętami, boleścią z trzęsienia ziemi, które wstrząsnęło Turcją. Film z 2023 roku o trzęsieniu był „buntem”, jak sama napisała – emocjonalnym krzykiem, z którego wycięła politykę, by nie „brudzić kanału”. Ale emocje zostały. To był jeden z najcięższych filmów – i jeden z najważniejszych.

To też rok, w którym zaczęła się seria „Mój mąż Turek od rana do wieczora je polskie potrawy” – projekt, który stał się sercem kanału. Jej mąż, najpierw niechętny, potem ciekawy, a w końcu entuzjastyczny, zaczął próbować polskiej kuchni. Z czasem przygotowywał kebaby, tureckie potrawy, a ona oceniała. To była zabawa, ale też głęboka narracja o mieszanych związkach – co się staje, gdy kultury nie tylko spotykają się przy stole, ale próbują się pokochać.

To, co kiedyś było, a już nie

Na początku kanału dominowały vlogy z podróży, obrazy miast, widoki nad morzem. Emilia chodziła wśród ludzi, ale rzadko mówiła. Teraz mówi dużo – z mężem, z córkami, z przyjaciółkami. Zniknęły one wątłe, nieśmiałe narracje, gdzie tłumaczyła, że dopiero się uczy. Teraz wie, jak rozmawiać z kamerą. Zniknęły też próby bycia „tylko” kulinarną – dziś to kanał o życiu, nie o jedzeniu. I choć przepisy są, to one służą czemuś szerszemu – opowiadaniu historii.

Tematy, których już nie ma

Zniknęły filmy, które były tylko „zabawą vlogową” – bez treści, bez głębi. Z czasem Emilia przestała robić czyste vlogy podróżnicze bez komentarza. Nie ma już filmów o tureckich sprzęcie kuchennym, które były w 2022 roku – dziś to wszystko widać po drodze. Przestała też pytać „co kupić w Turcji?” – teraz pokazuje, co kupuje ona, dlaczego i ile to kosztuje. To nie są już propozycje dla turystów – to są rachunki z życia.

Najważniejsze osoby

Najważniejszą osobą w tych filmach jest jej koleżanka – Ayşe. To ona pojawia się od pierwszych filmów: raz w sklepie, raz w piekarni, znowu przy stole, przy bazarze. Razem rozmawiają po turecku, a widzowie muszą włączyć napisy. To pokaz, jak dwie kobiety z różnych światów się porozumiewają. Ayşe to twarz przyjaźni, ale też przewodnik – pokazuje, jak Turcy spędzają Sylwestra, jak się witają, jak gotują.

Później pojawia się mąż – najpierw jako cień, potem jako główny bohater. To on próbuje polskich potraw, to on gotuje kebaby, to on w końcu pyta, co o nim myślą Polacy. To on ma kryzysy, to on się zbuntował, gdy miał znowu jeść testowane dania. A potem się pojawiają córki – Ayla i Benia. To one malują, gotują, śpiewają, uczą się, odziedziczają dwa światy.

Z czasem pojawia się też psycholog Dominika Jędrzejewska Akbaş – kobieta, z którą rozmawia o szoku kulturowym, o związkach mieszanych. To nie jest przypadkowy gość – to ekspert, który daje głębi temu, co Emilia doświadcza. A potem koleżanka z pracowni – Idil, astronomka i artystka – pokazująca, że kobieta w Turcji może być kimkolwiek.

Największe sukcesy

Największym sukcesem Emili jest to, że z kanału kulinarnego stworzyła przestrzeń autentyczności. Filmy o jej mężu, który próbuje polskich potraw, zyskują dziesiątki tysięcy odtworzeń. Film o wigilijnych potrawach, w którym mąż i córki po raz pierwszy próbują karpia, kapusty i makaronu, ma blisko 60 tysięcy odtworzeń – to nie jest sukces klików, to jest sukces ludzki. To chwilę, gdy kultury nie tylko się spotykają, ale się obejmują.

Innym sukcesem jest film o trzęsieniu ziemi – nie dlatego, że miał wiele odtworzeń, ale dlatego, że był szczery. Nie mówiła „jak przetrwać trzęsienie”, mówiła: „to mnie złamało”. I to było ważne.

Największe niepowodzenia

Nie wszystko idzie gładko. Była wizyta w Sivasie, która dla części widzów mogła być niepokojąca – ale ona wróciła. Była podróż do Stambułu, której nazwała „stratą czasu i pieniędzy”. Były wątpliwości – czasem pytała, czy w ogóle ma sens dalej kręcić. Ale kręciła. Ostatni sukces – to właśnie to, że nie przestała.

Filmy o największej oglądalności

Firmy o największej popularności to te, które poruszają emocje: „Mój mąż Turek i córki próbują pierwszy raz potrawy wigilijne” (ponad 57 tys. odtworzeń), „Wracamy do domu! Takiej podróży do Turcji jeszcze nie przeżyłyśmy” (ponad 18 tys.), „Sivas: dlaczego nigdy tu nie zamieszkam” (ponad 15 tys.). Ale to nie są tylko liczby – to są filmiki, w których Emilia przestaje być tylko prowadzącą i staje się kobietą, która ma rodzinę, trwogę, marzenia.

Charakter tej historii

To historia nie o Turcji, nie o kuchni, ale o kobiecie, która, żyjąc między dwoma światami, stworzyła trzeci – swój własny.