Skip to content
VideoPolacy
Profile Background

Monica Zielinski

Monica Zielinski
5K+ subskrybentów
Obserwuj
kulturapolitykaprzygodarodzina

Monica Zielinski: Amerykanka, która znalazła dom w Polsce

Monica Zielinski to Polka, którą jednak los zaniósł najpierw do Stanów Zjednoczonych, gdzie się urodziła i dorastała. Jej serce, choć wychowywane wśród typowo amerykańskich tradycji, od zawsze wiedziało, że gdzieś tam, za oceanem, leży coś, co należy do niej z racji krwi, języka i pamięci rodzinnej. Po latach życia w Connecticut, gdzie brała udział w lokalnych inicjatywach, takich jak zbiórka na rzecz Wounded Warrior Project, czy dokumentowanie lokalnej sceny muzycznej, zaczęła czuć, że jej droga prowadzi w inną stronę — ku korzeniom.

W 2016 roku, po trzyletnim planowaniu i coraz silniejszym przekonaniu, że Polska to nie tylko kraj przodków, ale i miejsce, w którym może się rozwijać, Monica przeprowadziła się do Warszawy. Jej początkowe cele były skromne: lepiej poznać polskie dziedzictwo, pracować w mediach i marketingu, a może zdobyć doświadczenie, które pomoże wrócić do Stanów z nowym perspektywem. Ale życie, jak to często bywa, rozegrało się inaczej. Gdzieś między czterema ścianami warszawskiego mieszkania, a rozpoznawaniem różnic kulturowych, rodził się nowy początek — kanał YouTube, który miał z czasem stać się jej głosem, mostem między światami.

Początki były nieśmiałe. Jej pierwsze filmy, nagrane jeszcze w USA, to lokalne reportaże z New Haven — o szkole, radiu kampusowym, a nawet o zespole muzycznym. Nie przypominały niczego z tego, co pojawi się kilka lat później. Dopiero w 2019 roku, gdy Monica przeżyła już trzy lata w Polsce, nagrała swój prawdziwy debiut: „Dlaczego mieszkam w Polsce a nie w Stanach”. Ten prosty, szczerze narracyjny film, w którym opowiadała, kim jest, skąd pochodzi i dlaczego czuje się tutaj bezpieczniej niż w kraju urodzenia, otworzył nową erę. Zdjęcie z Grecji, które pojawiło się wcześniej, było tylko zapowiedzią tej zmiany — krok w stronę osobistej narracji, ale dopiero po przeprowadce jej historia zaczęła się prawdziwie rozkwitać.

Od tego momentu jej kanał szybko nabrał kształtu: mieszanka osobistego doświadczenia, ciekawostek kulturowych i szczerze przekazanej refleksji nad życiem po obu stronach Atlantyku. Jej film „Nie wrócę do Stanów Zjednoczonych, dopóki coś się nie zmieni” wywołał falę emocji — nie tylko wśród Polaków, ale i społeczności Polonijnej. W nim, z drżeniem w głosie, mówiła o strachu, jaki towarzyszy życia w USA, o braku bezpieczeństwa, o systemie zdrowia, który jej nie chroni. To nie była propaganda, ale szczera opowieść o tym, jak codzienność kształtuje wybór miejsca, które staje się domem.

Jej sukces zaczął rosnąć jak na drożdżach. Film „Czego się nauczyłam po przeprowadzce do Polski” przekroczył 80 tysięcy odsłon, a „How America (USA) Messed Me Up PART 1”, nagrany w dniu zaprzysiężenia Bidena, eksplodował popularnością, zbierając ponad trzy czwarte miliona wyświetleń. To był sukces nie tylko liczbowy, ale i merytoryczny — film, który przemówił do tysięcy ludzi żyjących za granicą, którzy też zaczęli zastanawiać się, czy ich kraj rzeczywiście oferuje im wszystko, czego potrzebują. Sequel, „Part 2”, wydany w 2021 roku, potwierdził, że temat ma trwały oddźwięk.

W tych filmach Monica nie grała roli. Była sobą — kobietą, która uczy się języka, pokonuje bariery kulturowe, śmieje się z własnych błędów (jak w filmie o polskich łamańcach językowych) i dzieli się tym, co najważniejsze: ludzką szczerością. Pojawiały się też postacie towarzyszące jej w tej podróży — mama Kasia, której opinia o Polsce była dla wielu widzów kluczowa, czy Dave z kanału „Dave z Ameryki”, z którym rozmawiała o tym, co jest „bardzo polskie”, w rozmowie pełnej ciepła i lekkiego żartu. Ich współpraca odniosła się szerokim echem, zwłaszcza w filmie o amerykańskiej przekąsce — Buffalo Chicken Dip — który przypominał, że kultura to nie tylko systemy, ale i smaki, wspólne chwile przy stole.

Ale nie wszystko było idealne. Po 2022 roku tempo publikacji zwolniło, a klimat kanału zaczął się zmieniać. Tematy związane z mediami i kariery w journalismie, które wcześniej pojawiały się w filmach typu „How to find a job abroad”, stopniowo zanikły. Monica coraz rzadziej mówiła o pracy, a częściej o życiu — o wakacjach, podróżach, o tym, jak Amerykanie spędzają urlopy, a Polacy odpoczywają „w stylu slow”. Jej film o wizycie w Karczmarce jak Malowanie, choć nagrany wcześniej, pojawił się z opóźnieniem — sygnał, że kanał przeszedł w tryb bardziej osobisty, mniej produkcyjny.

Niektóre osoby, które wcześniej pojawiały się regularnie, zaczęły znikać. Mama Kasia, choć wspomniana, nie wróciła przed kamerę. Dave z Ameryki, choć raz jeszcze pojawił się w kuchni, nie był już częścią regularnej narracji. Zamiast tego pojawili się nowi goście — jak Luiza, pół-Polka, pół-Cypryjka, która opowiedziała o swoim wyjściu z Nowego Jorku, albo Natasza, szukająca pracy w Polsce, której historię Monica postanowiła wesprzeć. Były to gesty solidarności, ale też dowody na to, że jej kanał stopniowo zmienił się z platformy porównawczej w przestrzeń wspólnotową.

Jej największe potknięcie? Trudno to nazwać potknięciem — raczej naturalny proces przemiany. Kanał, który zaczął się jako eksperyment kulturowy, stał się intymniejszy, mniej rozwlekły, a jednocześnie rzadszy. Film „Operacja w polskim szpitalu” był jednym z najszczerszych — opowieścią o strachu przed NFZ, o tym, jak amerykańska paranoia systemu zdrowia spotyka się z rzeczywistością polskiej opieki. To nie był film o tym, kto lepszy, ale o tym, jak człowiek radzi sobie z chorobą daleko od domu.

A potem — ślub. W grudniu 2025 roku Monica podzieliła się krótkim, pełnym emocji wstępem do swojego polskiego wesela — nie jako komentatorka, ale jako kobieta, która znalazła nie tylko kraj, ale i osobę, z którą chce przez niego iść. Film był cichy, pełen muzyki, śmiechu, rodziny. Nie było w nim porównań, nie było analiz — tylko szczęście.

Obecnie jej kanał, choć nieco śpiący, wciąż oddycha. Wróciła w 2024 roku z serią „Jak żyć... w Polsce”, odpowiedzią na listy od widzów. To już nie była energia 2019 czy 2021 roku, ale coś innego — dojrzałość, spokój, świadomość, że nie trzeba wszystkiego tłumaczyć. Wystarczy być.

Monica Zielinski to historia o tym, jak ktoś może opuścić kraj, który go wychował, by znaleźć się w miejscu, które go rozumie — nie zawsze idealnie, ale wystarczająco dobrze.