Skip to content
VideoPolacy
Profile Background

Patrycja Szczerbińska

Patrycja Szczerbińska
3K+ subskrybentów
Obserwuj
podróżeprzygodakultura

Patrycja Szczerbińska: między jeziorami a motocyklem do krańca świata

Patrycja Szczerbińska to nie tylko twarz kanału podróżniczego Dawaj w Świat, ale także narratorka własnej, stopniowo nabierającej konturów epopei o wyjściu poza granice i własny komfort. To historia osoby, która zaczynała od pytań o to, skąd brać pieniądze na podróż, a kończyła w odległych zakątkach Pakistanu, pytając, co kryje się za życiem nomadów w górach o wysokości przekraczającej trzy kilometry. Jej droga nie była zaplanowana z góry jak wycieczka szkolna, raczej przypominała spontaniczne wakacje z losowym bilet lotniczym – pełna nieoczekiwanych zakrętów, momentów przerażenia i tych, które pozostają w pamięci na długo po powrocie do domu.

Początkowo kanał nosił nazwę Z dala od domu, co brzmiało jak westchnienie młodego człowieka zbyt długo tkwiącego w codzienności. Potem przemianował się na Dawaj w Świat, co brzmi już jak zachęta, a nawet wezwanie do działania. I rzeczywiście – Patrycja nie tylko wezwała, ale i sama pierwsza wskoczyła do tego świata, zaczynając od Bałkanów, jakby testując, czy rzeczywiście da się żyć poza Polską bez wstydu za portfel. W 2019 roku pojawia się Belgrad, brutalistyczny, żywy, pełen ulicznych historii, a zarazem pierwszy krok na mapie, który zapowiada, że ta podróż nie będzie zrobiona dla pokazania pięknych miejsc, ale dla dotknięcia rzeczywistości. To tam, między ruinami i uliczną kulturą, zaczęła się seria filmów, które były nie tyle o kraju, ile o ludziach – Macedończykach, Turczech, Albanach, którzy przyjmowali ją i jej partnera, Oscara, jak swoich.

Wspólna podróż z Oscarem, który regularnie pojawia się w creditsach jako producent, to nie tylko współpraca zawodowa, ale widoczna więź, która daje kanałowi ciepło. Nie był to typowy „vlog kochanków”, raczej relacja dwóch osób, które razem ruszyły w świat, by zobaczyć, co się za tym wszystkim kryje. Ale z czasem jego nazwisko zaczyna rzadziej pojawiać się w opisach, a sam przestaje być obecny na ujęciach – nic z tego nie jest komentowane, jakby nie było potrzeby tłumaczyć się z przemijania. To samo dotyczy innych twarzy, które kiedyś gościły przy kamerze – Dominik, pastor Mojżesz, czy tamten Anthony z Ugandy – znikają bez pożegnania, zostawiając tylko echo wspomnień w opisach filmów.

Pierwsze miesiące pandemii Patrycja spędziła w Japonii, co okazało się niemalże paradoksem – chciała pokazać kraj, który ledwo widział turystów, a sama była tuż przed zamknięciem granic. Jej ostatni lot z Kioto do domu to był nie tyle koniec podróży, ile ucieczka przed wydarzeniami, które nikt wtedy nie potrafił nazwać. Z Japonii wróciła nie tylko z filmami o Aokigaharze – lesie, który potrafi pochłonąć człowieka – ale też z pytaniem, które później zadawała mieszkańcom Tokio i Kioto: A co wy wiecie o Polsce? Film ten, z niepozornego tytułu, stał się jednym z największych sukcesów kanału – ponad trzydzieści tysięcy wyświetleń, więcej niż większość wcześniejszych produkcji razem wziętych. To był moment, w którym kanał przestał być tylko relacją z podróży i zaczął sięgać po narracje międzyspołeczne.

Po Japonii – jakby na odwrót świata – Patrycja zmierza do Afryki. Uganda staje się nowym fundamentem jej opowieści. Tam nie tylko pokazuje slumsy w Kampali, ale też pierwszy raz spotyka się z kulturą, która nie jest tylko do oglądania, ale do przeżywania – choćby poprzez waragi, lokalny bimber, który według legendy ma moc nadludzką. Film o alkoholu w Ugandzie, zatytułowany z przekąsem Bimber nadludzkich mocy, zdobywa ponad dwadzieścia tysięcy wyświetleń – to drugi po Japonii przełom w zainteresowaniu kanałem. Ale to nie tylko liczby, to zmiana tonu: z ciekawego turysty staje się obserwatorem, który nie ucieka przed trudnymi tematami.

Z Ugandy przechodzi do Wietnamu – tym razem już w zupełnie innej roli. To jej pierwsza samotna wyprawa motocyklem. Wpierw eksperyment, potem pasja. Jeździ po północnym Wietnamie, przez Ha Giang Loop, po górach, gdzie droga to labirynt, a każdy zakręt może być ostatni. Film zatytułowany Dziewczyna sama w podróż motorem to nie tylko opowieść o przygodzie, ale o odwadze – i o wypożyczalni, którą serdecznie poleca, jakby była częścią jej bezpieczeństwa. To właśnie wtedy kanał zyskuje nowy obraz: Patrycja nie tylko podróżuje, ale robi to w sposób, który wyzwala innych, zwłaszcza kobiety, by wsiadły na swój własny motor i pojechały.

Potem Pakistan – kraj, który zdawał się być tylko teoretycznym wyzwaniem. Karakorum Highway, lawiny, droga śmierci, osuwiska, Fairy Meadows, wioski nomadów. To już nie są wycieczki, to są wyprawy. Kamera trzęsie się, strach jest prawdziwy, ale uśmiech też. Film zatytułowany WAKALIWOOD, o afrykańskim kinie akcji w Ugandzie, pokazuje, że Patrycja potrafi patrzeć na świat z humorem – kung fu z efektami z gier komputerowych, litry sztucznej krwi, kanibale i zombiaki – wszystko to trafia do relacji, która brzmi jak bajka, a jednocześnie ma w sobie dziwną, ludzką prawdę.

Z czasem widać, że kanał zmienia się razem z nią. Na początku była to seria vlogów z dwojgiem ludzi, którzy chcieli zobaczyć świat i opowiedzieć o nim po powrocie. Potem – po rozstaniu z Oscarem, którego nazwisko i obecność stopniowo zanikają – została sama. Ale nie osamotniona. Stała się niezależna. Jej filmy o podróżowaniu solo, o jeździe motorem, o kobiecie w Afryce czy Pakistanie, to nie tylko opowieści, ale także rodzaj manifestu.

Pakistan staje się kulminacją. To tam odwiedza wioski na skraju cywilizacji, spotyka Farzanę – kobietę z gór Shimshal, córkę przewodnika, siostrę alpinisty – i opowiada o niej z szacunkiem, który nie jest udawany. To nie są „egzotyczne spotkania”, to są ludzkie relacje. I właśnie to sprawia, że filmy z Pakistanu, choć mniej popularne niż te z Japonii czy Zanzibaru, są najgłębsze.

W 2023 roku, po odcinku KONIEC Dawaj w Świat, kanał zmienia się. Nie kończy się – przekształca. Nie ma już wspomnień o Oscaru, nie ma wspólnej produkcji, nie ma nazwy Dawaj w Świat w takim znaczeniu, jak kiedyś. Patrycja przenosi się na indywidualne konto, zaczyna mówić o sobie w pierwszej osobie. Jej podróż do Meksyku, z pytaniami o bezpieczeństwo, o kobiety solo, o kartele – to nie tylko relacja z podróży, ale także refleksja o własnej roli w świecie, w którym podróżowanie to nie tylko przyjemność, ale także odpowiedzialność.

Nigdy nie mówiła, że jest dziennikarką, ale jej filmy – o edukacji na Zanzibarze, o alkoholizmie w Ugandzie, o handlu niewolnikami w Stone Town – mają dziennikarską powagę. Nigdy nie twierdziła, że jest feministką, ale jej samotne przejażdżki motorem po Wietnamie czy wyprawy po Pakistanie są feministyczne z definicji. Nigdy nie mówiła, że chce zmieniać świat – ale pokazując Farzanę, Mr Coco czy twórców Wakaliwood, pokazuje, że świat może być inny.

Jej największe sukcesy to nie tylko liczby wyświetleń – to film z Japonii, w którym pyta o Polskę, to Wietnam motorem, to Pakistan. Jej największe potknięcia? Być może film o Aokigaharze – zbyt blisko śmierci, zbyt blisko granicy między relacją a spektaklem. Ale nie uciekła. Została. Zarejestrowała. Pokazała.

A potem – cicho – zaczęła nową rozdział. Z Polski do Meksyku, z drona do życia indywidualnego. Z Dawaj w Świat do Patrycja Szczerbińska. To nie koniec, to tylko zmiana kursu.

To historia osoby, która wyruszyła, by zobaczyć świat – a wróciła, by opowiedzieć, że świat to nie tylko krajobraz, ale ludzie, którzy w nim żyją.