Skip to content
VideoPolacy
Profile Background

UK LIVE – wiadomości z Wielkiej Brytanii

UK LIVE – wiadomości z Wielkiej Brytanii
500+ subskrybentów
Obserwuj
politykapodróżerodzinakulturasport

UK LIVE – o kim jest ten kanał?

Sergiusz Pinkwart to mężczyzna, który najpierw mówił o tym, jak nauczyć dziecko jazdy na nartach, a potem, nie wiedzieć jak, znalazł się w centrum jednej z najgwałtowniej toczących się debat w Wielkiej Brytanii. Nie zawsze był kimś, kto analizuje sondaże polityczne czy mówi o reperkusjach brexitu — zaczynał od podróży z rodziną, od opowieści o skansenach, polskich dworach i wywiadów z instruktorami narciarstwa. Jego głos najpierw rozbrzmiewał w materiałach o tematyce rodzinnej, powiązanych z serwisem dzieckowdrodze.com, który wydawał się być nie tyle firmą, co misją: jechać z dzieckiem, pokazywać mu świat i opowiadać o nim w prosty, ciepły sposób. W tych filmach pojawia się także jego syn Wilhelm, trzyletni chłopiec, który raz wchodzi na zawieszony most prowadzący do opuszczonej ormiańskiej wioski Khndzoresk, a innym razem gania po parku safari w Niemczech. Jest to czas, gdy Pinkwart jest przede wszystkim podróżnikiem i dziennikarzem podróżniczym, a nie komentatorem brytyjskiej rzeczywistości.

W ciągu kilku lat jego ośrodek ciężkości stopniowo przesuwa się z Polski na Wyspy. Przeciąga się z Krakowa do Manchesteru, a potem — jak sugeruje treść jego filmów — osiądł w Liverpoolu. To tam, w tym portowym mieście z duszą, gdzie piłka nożna jest wiarygodniejsza niż religia, zaczyna się nowy etap. Kanał, który pierwotnie koncentrował się na podróżach, dzieciństwie i kulturze, przekształca się. Nagle zaczyna pełnić rolę echa dla Polonii, miejsca, gdzie można usłyszeć, co się dzieje w Wielkiej Brytanii — ale nie z perspektywy BBC, tylko z nieco sarkastycznego, bynajmniej nie neutralnego, polskiego punktu widzenia. Pinkwart, który w 2020 roku czytał z książek z serii Drakulcio ma kłopoty, teraz w 2025 roku analizuje plany Nigela Farage’a dotyczące odebrania emigrantom opieki zdrowotnej i benefitów.

Zmiana ta nie dzieje się gwałtownie, ale stopniowo, niemal niezauważalnie. Najpierw pojawia się krótki film o Chinatown w Liverpoolu, potem o Parlamentzie w Bukareszcie — jakby eksperymentował. Potem wyjazd do Islandii, gdzie w 2021 roku Pinkwart, już jako przewodnik, tłumaczy, jak się na nią spakować. To ostatnie echo dawnej formuły — zorganizowana, przyjazna instrukcja dla rodzin. Ale potem zaczyna się cisza. Do 2025 roku kanał prawie nie publikuje, by nagle, w październiku, eksplodować serią filmów o polityce brytyjskiej, rasizmie, imigracji i kryzysie systemu sprawiedliwości. Nie ma już wspomnień o skansenach, nie ma już wywiadów z lekarzami czy instruktorami narciarstwa. Zniknęły też wszystkie wspólne wyjazdy z rodziną — Wilhelm przestaje się pojawiać, a z nim cała narracja o dziecięcych przygodach. Nie ma więcej wzmianek o dzieckowdrodze.com. To, co kiedyś było podróżniczym blogiem dla rodziców, stało się komentarzem politycznym dla dorosłych.

Niektóre tematy odchodzą bez pożegnania. Nie ma już ciekawostek o dąb Bartek, nie ma filmów o muzeach ani dronach nad Zalewem Sulejowskim. Nie ma więcej porad o zimowaniu z dzieckiem czy o prawidłowej diecie w Gruzji. Zmienił się ton, ale też cel — z informowania o świecie przechodzi na analizę konfliktów społecznych, a czasem na ostrą polemikę. Pinkwart, który w 2018 roku żartobliwie wspominał, jak po trzech łyżkach haszu „nagle został wegetarianinem”, teraz — siedem lat później — poważnie pyta, czy Polacy w Wielkiej Brytanii powinni się bać o swoje obywatelstwo.

Kluczowym momentem wydaje się być rok 2025, a konkretnie październik i seria filmów poświęconych Nigelowi Farage’owi. To wtedy kanał, który do tej pory miał niewielką, skupioną na małych filmach o podróżach widownię, eksploduje tematem, który dotyka setek tysięcy Polaków na emigracji. Wydaje się, że Pinkwart nie tylko odnotowuje wydarzenia — on je wyprzedza. Już 8 października komentuje konferencję prasową Farage’a, w której zapowiada zaostrzenie wiz dla emigrantów i odebranie im benefitów. Dziennikarz nie tylko analizuje, ale też przeciwdziała — wyjaśnia, że plany te mogą dotknąć również Polaków, mimo uspokajających słów Partii Reform. Pyta, czy nie nadszedł czas, by złożyć wniosek o brytyjskie obywatelstwo. Ten film, choć nie zyskał ogromnej oglądalności, wydaje się być punktem zwrotnym — potem kanał eksploduje tematami o polityce, rasizmie, imigracji, a nawet o kryzysie w Liverpoolu FC.

W jego narracji pojawia się coraz więcej głosów zewnętrznych — nie tylko jego własny. W jednym z filmów komentuje mecz piłkarski Rado Chmiel, który staje się stałym elementem komentarzy sportowych. Pojawia się też Marcin Kusy, z którym rozmawia o Wyspach Owczych. Ale to Pinkwart pozostaje centrum — on prowadzi, on pyta, on komentuje. Jego żona, Magda Pinkwart, wspomniana w tagach filmu o Ryanair, nie pojawia się nigdzie w treści, choć widać, że jest częścią ekipy. Podobnie jak nie widać już żadnych śladów dawnych współpracowników z czasów dzieckowdrodze.com — ich głosy ucichły, ich role przejęła nowa rzeczywistość.

Największe sukcesy kanału nie są mierzone w klasycznym wydaniu. Film o długiej nazwie walijskiego miasteczka Llanfairpwllgwyngyllgogerychwyrndrobwllllantysiliogogogoch z 2018 roku miał ponad 6 tysięcy wyświetleń — to wtedy jego szczyt w kategorii ciekawostek. Ale to filmy z 2025 roku, mimo niżej oglądalności, wydają się mieć znacznie większy wpływ. Film o tym, czy Polacy jedzą łabędzie, zgromadził ponad 700 tysięcy wyświetleń — rekord kanału. To nie żart, ale parodia kłamstwa, które ma pokazać, jak absurdalne może być narracja antyimigracyjna. W jego interpretacji Farage nie mówi o prawdziwych problemach, tylko siewie nienawiść za pomocą absurdalnych plotek — i Pinkwart robi dokładnie to samo, tylko w celu obalenia tego mechanizmu.

W tle tych filmów — nie tylko politycznych, ale i sportowych — brzmi osobisty ton żałoby. W komentarzu do meczu z Aston Villą Pinkwart wspomina Diogo Joty, piłkarza Liverpoolu, który zmarł. Nie mówi o tym głośno, ale to, jak mówi o jego szafce stojącej pustej w szatni, jak kibice śpiewają jego pieśń — to nie jest tylko komentarz sportowy. To refleksja o pamięci, o wspólnotach, o tym, co łączy ludzi. I to właśnie ten element — nie analiza polityczna, nie statystyki z ONS — wydaje się najważniejszy: pojawienie się emocji, która wcześniej była stłumiona, ukryta za poradami o spakowaniu się na Islandię. Teraz, w 2025 roku, Pinkwart mówi nie tylko o tym, co dzieje się w świecie, ale również o tym, jak to na niego wpływa.

Jego największym niepowodzeniem może być to, że kiedyś był kimś, kogo uważyło się za neutralnego, a teraz — nie. Niektórzy widzowie mogą tęsknić za czasami, gdy mówił o muzeach, a nie o Partii Reform. Ale może to nie był wybór, tylko konieczność — bo świat się zmienił, a on z nim. Nie ma już więcej filmów o wyprawach z dzieckiem. Nie ma więcej radości z przylotu do Dubaju czy wizyt w kopalni soli. Został tylko dorośnięły ojciec, który mówi, co się dzieje za oknem — i ostrzega.

I choć niektóre filmy miały zaledwie kilkanaście wyświetleń, a inne — jak ten o księżnej Andrzeju czy wspólnym modlitwie króla z papieżem — sięgają ponad pół miliona, to nie liczby decydują. Decyduje fakt, że ktoś, kto zaczynał od nart i skansenów, teraz mówi o przyszłości, o obywatelstwie, o strachu. I robi to nie po to, by się wywyższyć, ale po to, by inni nie byli sami.

To historia o tym, jak spokojny podróżnik stał się głośnym świadkiem czasów, które przestały być spokojne.